pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Wchodzimy w erę cyfryzacji

KUP LICENCJĘ
Anna Bełcik
Pin It email print

E-Polska, e-gospodarka, e-urząd… Ile jeszcze czasu potrzebujemy, by osiągnąć ideał? Na razie klocki tej układanki wciąż są rozsypane

 

Notowania

euro

Czy branża cyfrowa w Polsce ma szansę stać się motorem wzrostu gospodarczego i czy w ślad za tym pójdzie również poprawa standardów cyfryzacji urzędów publicznych? Jak powinna funkcjonować e-Polska? Głos w tej sprawie zabrali przedstawiciele sektora publicznego i przedsiębiorcy. Spotkali się podczas kolejnej debaty z cyklu „Czas na patriotyzm gospodarczy”, organizowanej przez redakcję „Pulsu Biznesu”. Zgodzili się co do jednego: potrzebujemy zmian.

Dalej od tradycyjnego biznesu

Jak wygląda obecna sytuacja i z czym musimy się mierzyć? Zdaniem Krzysztofa Szuberta, doradcy strategicznego ministra cyfryzacji i pełnomocnika ds. współpracy międzynarodowej, który wcześniej przez około 20 lat związany był również z biznesem, Polska dysponuje olbrzymim potencjałem intelektualnym. Pod tym względem plasujemy się w światowej czołówce. Ale gorzej jest już, gdy pod uwagę weźmiemy wskaźnik ucyfrowienia społeczeństwa. Nie potrafimy wykorzystać zaplecza, jakim dysponujemy.

— Patrząc na bankowość i na płatności bezgotówkowe, sytuacja jest bardzo dobra, a kraj jest postrzegany jako jeden z najbardziej innowacyjnych na świecie. Przykład: płatności zbliżeniowe mamy w Polsce od ośmiu lat, a 60 proc. transakcji bezgotówkowych realizowanych jest zbliżeniowo — zaznaczył Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny polskiego oddziału MasterCard Europe.

W powszechnej opinii mniej innowacyjna może się natomiast wydawać Poczta Polska. — Reprezentuję branżę, w której przechodzenie od tego, co materialne, do tego, co wirtualne, jest bardzo widoczne. Poczta na całym świecie ma do czynienia z procesem substytucji — informacje,

które były do tej pory przesyłane papierowymi listami, zamieniają się w informacje elektroniczne. Można by powiedzieć, że jest to zagrożenie dla takich firm jak Poczta Polska. Z drugiej strony jednak e-gospodarka powoduje wzrost handlu elektronicznego, na czym korzystamy. To się równoważy. Szkopuł w tym, żeby firmy zdołały się przestawić — wyjaśniał Grzegorz Kurdziel, członek zarządu ds. sprzedaży Poczty Polskiej. Tym bardziej że liczba użytkowników technologii cyfrowych rośnie bardzo szybko.

— Dzisiaj technologia nie jest barierą. Warunkiem cyfryzacji jest dostęp do internetu, a niemal każdy Polak, który chce, może mieć dostęp do sieci — stwierdził Piotr Muszyński, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych Orange Polska.

Portfel z kartą

Nadal jednak panuje przekonanie, że transakcje elektroniczne są mniej bezpieczne niż tradycyjne. Zgodził się z tym Wojciech Trusz, naczelnik Wydziału Rynku Cyfrowego i Nowych Technologii Ministerstwa Rozwoju. Czy zatem strategia obrotu bezgotówkowego jest słuszna?

— Mamy płatności bezstykowe, różnego rodzaju aplikacje, którymi możemy płacić. Moglibyśmy też dostawać elektroniczne potwierdzenie, paragon. W ten sposób moglibyśmy pomóc przede wszystkim obywatelowi, np. z przechowywaniem paragonów i późniejszą egzekucją reklamacji. Oczywiście można powiedzieć, że gotówka elektroniczna jest podatna na ataki hakerskie, ale nie możemy się bać, bo powstrzymamy rozwój — zaznaczył Wojciech Trusz.

— O ile co do rozwoju technologii płatniczych jestem olbrzymim optymistą, o tyle martwić może procent transakcji bezgotówkowych w obrocie konsumenckim, jesteśmy daleko za średnią europejską — dodał Bartosz Ciołkowski. Jego zdaniem, zmienić to może jedynie większe zaangażowanie sektora w edukację rynku i konsumentów.

Walka z przyzwyczajeniami

Przykładem instytucji, w której informatyzacja stale postępuje, może być Poczta Polska, która w tym kontekście — jak zauważył również jej przedstawiciel — wciąż jednak bywa określana mianem dinozaura. — Sama informatyka i technologia nic nam nie dadzą, trzeba zmienić przyzwyczajenia ludzi. A wciąż jest wielu, którzy nie mają potrzeby korzystania z internetu — powiedział Grzegorz Kurdziel.

Jego zdaniem, dużą rolę w takiej edukacji mogłaby odgrywać również e- -administracja, która powinna jednak przemodelować formułę obsługi ludności.Nie chodzi bowiem wyłącznie o przesyłanie dokumentów w formacie PDF, ale także o dostęp do usług realizowanych za pośrednictwem odpowiednich aplikacji.

— Mówimy o kompleksowych rozwiązaniach, zarówno dla osób, które świetnie sobie radzą w świecie cyfrowym, jak i tych, które pozostają poza nim. W tym roku wszyscy nasi listonosze będą wyposażeni w systemy mobilne, które już teraz wykorzystujemy przy obsługiwaniu Ministerstwa Sprawiedliwości — zapowiedział Grzegorz Kurdziel.

Na styku sektorów

Rozwój e-gospodarki można przyspieszyć, jeśli administracja publiczna będzie stale współpracowała z sektorem prywatnym. Czy włączenie banków w obsługę programu 500+ można traktować jako przełom?

— Przy 500+ podejście było zupełnie inne niż dotychczasowe. Okazało się, że da się coś zrobić prościej, szybciej, bez ogromnych przetargów. Wcześniej w administracji nie mieliśmy konkretnych strategii dotyczących cyfryzacji i innowacyjności. Instytucje centralne korzystały z systemów, które uważały za potrzebne. To samo działo się w administracji samorządowej. A później się okazywało, że tych systemów nie da się spiąć w całość — opowiadał Krzysztof Szubert.

Jego zdaniem, na straży tej integracji powinien stać główny informatyk kraju, który miałby wgląd w działanie najważniejszych cyfrowych systemów. Jak jednak zauważył wiceprezes zarządu ds. operacyjnych Orange Polska, „akcja 500+” okazała się sukcesem również dlatego, że rodzice należą głównie do młodszych pokoleń, czyli są to osoby, dla których internet stał się już elementem codziennego życia.

— Dowodzi to słuszności tezy, że jako społeczeństwo jesteśmy przygotowani do wejścia w nową rzeczywistość cyfrową, gospodarczą czy administracyjną. Ale każdy taki proces długo trwa — zaznaczył Piotr Muszyński.

Od e-gospodarki po inwestorów

To już VII edycja programu „Czas na patriotyzm gospodarczy”, podzielona na cztery debaty z udziałem czołowych polityków, menedżerów i przedsiębiorców spod flagi biało-czerwonej. Ostatnia odbędzie się 27 czerwca. Tuzy polskiej sceny biznesowej oraz publicznej będą dyskutować o tym, jak inteligentnie przyciągnąć inwestorów zagranicznych i wykorzystać ich do rozwoju polskiej gospodarki. Bezpłatny udział w debacie możliwy jest po rejestracji na stronie patriotyzm.pb.pl/ debaty.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze



Organizator

Partner debaty
"Polska silna kapitałowo"

Partnerzy debaty
"Polska innowacyjna"

Partnerzy debaty
"Jak inteligentnie przyciągać
inwestorów zagranicznych"

Patronat honorowy





Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu